Lecz go chybił, Aresa za to trafił plemię,

Askalafa; ten upadł, gryząc w zębach ziemię.

Dziki Ares o śmierci syna nic nie wiedział.

Z innymi bogi razem i bóg wojny siedział

Na złocistych obłokach: bo Zeus nikomu

Nie pozwolił na wojnę wyjść z górnego domu.

Przy Askalafa trupie nowy bój się wszczyna:

Deifob ściągnął hełm z głowy boga wojny syna;

Pchnięty od836 Meryjona, upuścił łup z ręki,

Pada na głaz przyłbica, brzmiąc ostrymi dźwięki.