Jako gdy szumem wicher po polach się szerzy,

A Zeus trzaskające pioruny zapala

Wzmaga się hałas, morze straszna tłucze fala,

Wzdyma wody i ryczy ocean zhukany,

Na bałwanach spienione wznoszą się bałwany:

Tak za Hektorem Trojan cisną się tysiące,

Śpieszą hufce po hufcach, od miedzi błyszczące.

Godzien z Aresem chwały podzielać zaszczyty

Idzie Hektor; ma puklerz z wołowych skór zbity,

Nieprzełamana z miedzi blacha go pokrywa,