Ja wybiegnę, bym widział i stan wojowników,

I co jest za przyczyna tych strasznych okrzyków».

Rzekł i zaraz się starzec uzbrajać poczyna:

Świecący bierze puklerz851 Trazymeda852, syna,

Który z ojcowską tarczą w polu się potyka;

W rękach Nestora błyszczy nieprzełomna pika.

Wychodzi. Jak mu widok smutny w oczach stanie!

Tych zbili, drugich pędzą zażarci Trojanie;

Nawet już przełamany widzi mur warowny.

Jako gdy wkrótce powstać ma wicher gwałtowny,