Trwa walka uporczywa, wrzask niezmierny wszczęty.

Nie tak straszliwie ryczy ocean zhukany,

Gdy o skaliste brzegi rozbija bałwany;

Nie taki szum na górach ogień rozpościera,

Kiedy lasy paszczęką niesytą pożera;

Nie z takim hukiem, wyszły z Boreasza875 gęby,

Gwałtowny wicher wali niebotyczne dęby:

Jak straszne napełniło powietrze wołanie,

Kiedy się starli z sobą Grecy i Trojanie.

Hektor pierwszy Ajasa obalić się silił.