Lecz najbardziej się mężny Penelej zapalił;

Leci na Akamasa, ale ten się chroni:

Zgubny raz Ilijonej dostał z jego dłoni.

Ojciec, Forbas, największe stada tam posiadał,

Hermejas888 go pokochał, bogactwami nadał,

A tego tylko żona powiła mu syna.

Zgasła twa, biedny starcze, pociecha jedyna!

Trafił w oko, źrzenicę ruszył grot stalony889,

Przeszedł na wylot głowę. Rycerz, krwią zbroczony,

Wyciąga obie ręce i na ziemi siada;