Zerwawszy uwiązanie, bieży, piasek miece,
I przywykły się kąpać w przeźroczystej rzece,
Pyszny swoją pięknością, leci, dumnie pląsa,
Głowę do góry wznosi, a grzywą potrząsa
I pędzi na znajome sobie klacz918 pastwiska:
Tak za wzmocnieniem boga, który strzały ciska919,
Mężny Hektor wielkimi kroki920 w pole sadzi
I waleczne do boju Trojany prowadzi.
A jak biegną, zwierzyny pięknej dostać chciwi,
Za sarną lub jeleniem i psy, i myśliwi