— «Mimo twej rany dłużej nie mogę być z tobą,
Wkrótce się Grek ostatnią okryje żałobą.
Niech ci pomoc potrzebną wierny sługa niesie,
Ja biegnę chęć do boju wzbudzić w Achillesie.
Któż wie, czy go nie skłonię za pomocą boga?
Mocna jest z ust przyjaźni idąca przestroga».
Rzekł i opuścił namiot Patrokl rozpłakany.
Tymczasem Grecy dzielnie wstrzymują Trojany,
Lecz ni ci zdolni, lubo946 mniejsze, odbić roty,
Ni ci Greków przełamać i wpaść im w namioty.