A jak ostrym toporem cieśla zręcznie włada,

Którego sztuki sama uczyła Pallada947,

I za sznura kres ostrej nie zapuści stali:

Tak ci w równi zupełnej bój utrzymywali.

Po wszystkich stronach walka uparta się szerzy.

Hektor z okrytym chwałą Ajasem się mierzy,

Przy jednej walczą nawie; ni Hektor jej spalić,

Ni Ajas od niej może Hektora oddalić.

Już Kaletor niósł ogień, ów śmiały syn Klity,

Lecz w piersi został dzidą Ajasa przeszyty: