Na głos brata przybiega Teucer, strzelec główny,

Łuk ma w ręku i kołczan strzałami ładowny958.

Grot wylata po grocie, warczy żyła959 tęga,

Wraz960 Pejzenora syna strzałą swą dosięga:

Ranny Klejtos, powoźnik961 Polidama śmiały.

W Hektora oczach pięknej szukający chwały,

Gardził niebezpieczeństwem, tam pędził rumaki,

Gdzie się najbardziej mężne zgęszczały orszaki.

Nie mogła go od zguby żadna zbawić962 siła,

Puszczona strzała w szyję z tyłu utrafiła;