Jedzą go, krew im brzydkie paszcze zaczerwienia;

Potem do źródła kupą idą rozbójniki,

Chłodzą się, chlipiąc1051 wodę chciwymi języki,

Mięso się z paszcz odrzuca, wzdymają się brzuchy,

A w piersiach niestrwożonych śmiałe rosną duchy:

Tak gorąco Ftyjotów wodze za krwią dyszą

I z takim Patroklowi męstwem towarzyszą.

W środku stoi Achilles, w nim Aresa1052 mina,

On i męże, i konie żwawo upomina.

Pięćdziesięciu okrętom Pelid przewodniczył,