To rzekłszy, w tłum się rzucił. Hektor kazał pędzić

Konie Kebryjonowi1117 i bicza nie szczędzić.

Apollo między Greki zamieszanie szerzy,

A chwałę dla trojańskich gotuje rycerzy.

Hektor zaś wszystkie inne pomija orszaki

I na Patrokla bystre obraca rumaki.

Ten skacze z wozu, lewą ręką robi bronią,

A prawą kamień ostry uchwyciwszy dłonią,

Ciska go — i niepróżno swe siły natęża:

Kebryjona obala, walecznego męża.