On mu wytrąca oręż, obnaża ze zbroi:

Zadumiały, zmieszany, Patrokl w miejscu stoi,

Odrętwienie żadnego nie da zrobić kroku.

Wtedy Euforb z oszczepem przyskakuje z boku;

Śmiały Euforb, którego wsławił się wiek młody

Dzidą, jazdą i w polu szybkimi zawody.

Rycerskie jego dzieła Ares wziąłby sobie:

Z wozu mężów dwudziestu w pierwszej zwalił probie1127.

Od niego Patroklowi z tyłu cios zadany;

Lecz natychmiast wyciąga długi oszczep z rany...