Nieodzowny1133 cię wyrok z bladą śmiercią goni,

Zgubny dla ciebie oszczep jest w Achilla dłoni»!

Domawiał, gdy śmierć blada zamknęła mu wargi.

Poszła dusza, żałosne rozwodząca skargi,

Że ją twarde wyroki rzucić przymusiły

Miłe dla niej siedlisko młodości i siły.

Skonał. Hektor do niego w te rzekł słowa jeszcze:

— «Za co mi śmierć rokujesz? Skróć te groźby wieszcze!

I ja oszczepu mego nie ciskam daremnie.

Któż wie, czyli Achilles nie zginie ode mnie?