Skąd to żałość, Atrydo? Na czym tobie braknie?

Pełno w twoim namiocie znajduje się miedzi,

Pełno tam ślicznych kobiet, branek naszych siedzi,

Które ci dajem, miasta jakiego dobywszy:

Czy mało masz dostatków, o królu najchciwszy!

Chcesz, by kto z Trojan przyszedł po dzieci z okupem,

Którem ja lub Grek inny wziął na wojnie łupem...

Jesteś ty dla greckiego wódz srogi plemienia!

Jakżeśmy podli, mężów niegodni imienia!

Kobiety z nas trwożliwe! Puśćmy się na wody,