I smolne niosą głownie, a tak bez nadziei
Smutnie ryczący, rano uchodzi do kniei:
Tak niechętnie od ciała szedł Menelaj boski,
W głębi serca wielkimi napełniony troski1216,
Ażeby Grecy trupa nie rzucili w trwodze.
Tymi więc słowy pierwsze upomina wodze:
— «Ajasy! Meryjonie! Stawcie mężne roty
I biednego Patrokla przypomnijcie cnoty!
Póki żył, nikt na jego serce się nie żalił,
Teraz go śmierć i wyrok niezbędny1217 obalił».