Bo już zbroja — Hektora pyszne piersi kryje».
Rzekł; jemu boleść czarna mgłą oczy zasłoni.
Wraz1239 gorący w obojej garnąc popiół dłoni1240,
Sypie na głowę, wściekły z tak bolesnej straty,
Szpecąc nim boskie czoło i prześliczne szaty.
Wyniosłym ciałem ziemię szeroko zakrywa,
W piasku się tacza, z głowy piękny włos wyrywa...
Antyloch łączył rzewne łzy do jego jęku,
Lecz ręce Achillesa w swoich trzymał ręku,
Bojąc się, by tak srogim utrapiony razem,