— «Wy powróćcie się w morza niezgłębnego łono,

Gdzie podeszły1253 nasz ojciec ma pałac wspaniały,

I powiedzcie mu wszystko, coście tu słyszały.

Ja śpieszę do Hefajsta, czy na prośbę moję

Nie skłoni się dla syna nową ukuć zbroję».

Rzekła; nimfy się skryły w ocean głęboki.

Sama dąży szybkimi do Olimpu kroki,

By przyniosła dla ciebie zbroję, Achillesie.

Gdy Tetydę lot bystry do górnych bram niesie,

Z strasznym okrzykiem Greków Hektor pędzi wściekły: