Zlękłe roty1254 do brzegów i floty uciekły;
Mimo pracy rycerzy jeszcze nie zostało
Bezpieczne od obelgi zabitego ciało.
Już piechoty, już jazdy orszak1255 je okrążył
I Hektor, co jak pożar zapalony dążył,
Trzykroć chcąc zostać panem tak srogiej zdobyczy,
Chwyta za nogi trupa i na Trojan krzyczy;
Trzykroć Ajasy, w męską przyodziani śmiałość,
Odparli natarczywą Hektora zuchwałość.
On, rozżarty1256, już na nich z nową mocą godzi,