Koło nich rzewnie wierni towarzysze płaczą.

Achilles napełniony żalem i rozpaczą

Patrzy na smutne reszty ranami okryte,

Idzie, nad przyjacielem łzy lejąc obfite.

Sam pozwolił mu wozu i ognistych koni1265,

Lecz wróconego w żywej nie uściskał dłoni...

Trojańskie też na drugiej bohatery1266 stronie

Rzuciły rzezi pole i wyprzęgły konie.

Przed wieczerzą naprędce złożona ich rada,

Wszyscy zdumieni stoją, żaden z nich nie siada.