Szczęśliwy, kto do murów potrafi się schronić!

Mnóstwo Trojan żreć będą psy i sępy sprosne1269.

Ach! Bogowie! Odwróćcie rzeczy tak żałosne!

Jeśli mnie posłuchacie, choć was troski gonią,

Noc na rynku spędzimy, czuwając pod bronią.

Miasta mury strzec będą i wieże ogromne,

I szańce1270 nieprzebyte, i bramy niezłomne.

Rano, z Jutrzenką, zbrojni staniemy na wieży.

Niech ten mąż najgwałtowniej, jeśli chce, uderzy,

Cóż przeciw nam dokazać może? — Nic zaiste1271.