Bieży mówiąc: — «Cóż naszej radości wyrowna!

Dawnoś u nas nie była, bogini szanowna;

Jakież przecie znagliły twe przyjście zamiary?

Lecz wnidź i przyjmij wdzięczne gościnności dary».

To wyrzekłszy, boginię do domu wprowadza

I na cudnie zrobionym tronie ją posadza,

Na podnóżku ozdobnym noga jej spoczywa.

Sama wychodzi zaraz i męża przyzywa:

— «Pójdź, bo Tetyda mówić chce z tobą, o panie»!

— «Jakiegoż gościa moje przyjmuje mieszkanie! —