Gra, sam sobie zgodnymi przynucając tony;

Młodzież idzie i takiej wesołości rada

W takt i nogą, i wdzięcznym głosem odpowiada.

Dalej głowy i silne podnosząc szyje

Ze złota, z cyny, wołów pyszne1308 stado ryje:

Biegną, rycząc, na paszę, tam gdzie rzeka płynie,

Nurty głośno szumiące w gęstej pędząc trzcinie.

Ze złota czterech idzie pasterzy za trzodą,

A dziesięciu za sobą śmiałych kundli wiodą.

Wtem nagle dwóch straszliwych lwów z kniei1309 wypada,