Ale Ksant z strasznym szumem wzniósł wody obfite.

Pianą, krwią i gęstymi trupami okryte,

Na powietrzu zawieszon stanął potok wzdęty;

Już nim zupełnie rycerz został ogarnięty».

Krzyknęła Hera1475, trwożna, żeby nie utonął,

Żeby go potok w głębiach swoich nie pochłonął,

Więc prędko tymi słowy do Hefajsta1476 rzekła:

— «Śpiesz synu! Patrz, jak rzeka sroży się zaciekła!

Ty sam uskromisz Ksantu wody szalejące,

Natęż twe siły, natęż twe tchnienie gorące!