Rozpalone naczynie na żarze ognistym

Skwarzy tłustość i miota wybuchem pienistym:

Tak Ksant, gdy go pożary swymi Hefajst niszczy,

Uwięziony w korycie, warzy się i świszczy.

Nareszcie mocą jego całkiem przytłoczony,

Pokornym głosem wzywa Hery, Zeusa żony:

— «Za co mnie gniew najbardziej twego ściga syna?

Czyż moja większa, niźli bogów drugich, wina,

Od których pomoc w boju zyskują Trojanie?

Ja wstrzymam się, gdyż każesz; niechże on przestanie.