I któryż to cię z bogów skrzywdził tak bezprawnie,
Jak gdybyś się występku dopuściła jawnie?
A na to uwieńczona tak mówi łowczyni:
— «Małżonkę twoją, ojcze, córa twoja wini:
Hera mnie pokrzydziła, jej gniew niezbłagany
Wszystkie rodzi niezgody dzielące niebiany».
Tak mówili, gdy Troi Feb osiada wieże
I okopy od losu ostatniego strzeże,
By dziś nie były wzięte od Greków walecznych:
Insi poszli bogowie do swych mieszkań wiecznych