Jednych triumfujący wzrok, drugich ponury,

I usiedli przy bogu, który wzrusza chmury.

Pelid razem obala i męże, i konie.

Jak gdy ogniem straszliwym całe miasto płonie,

Czarny dym ślą pod nieba szumiące pożary,

Drżą ludzie, smutne gniewu boskiego ofiary:

Taki on postrach szerzył w trojańskiej młodzieży.

Stojąc sędziwy Pryjam1497 na wyniosłej wieży,

Obaczył bohatera nadśmiertelną postać:

Wszyscy przed nim pierzchają, nikt mu nie śmie dostać,