Bieży Pallas, wyrywa krwi pocisk niesyty

I niesie Achillowi przed Hektorem skrycie.

— «Achillu — rzekł wódz Trojan — miałeś mi wziąć życie,

Lecz widzę, że mój wyrok tobie był tajemny:

Zmyliłeś się i zamach twej ręki daremny.

Chytrymi słowy chciałeś ułatwić zwycięstwo

I dumną groźbą zachwiać w moich piersiach męstwo.

Nie pchniesz z tyłu Hektora, który prosto wpada;

W pierś pchnij, jeśli tę chwałę który bóg ci nada.

Broń się mej dzidy, chcącej twoją krwią się skropić!