— «Ach! — rzecze — już boskiego nie ujdę wyroku!

Mniemałem, że mi z brata jest pomoc niepodła:

On za murami siedzi, mnie Pallada zwiodła.

Nie masz żadnej ucieczki, już mi umrzeć trzeba,

Musi spełnić się wola Zeusa i Feba.

Nieraz mnie jednak dawniej zbawiły te bogi,

Dziś chcą, by się uiścił1546 na mnie wyrok srogi.

Lecz nie dokaże1547 wyrok, bym nikczemnie1548 zginął;

Spełnię czyn, którym będę w późne wieki słynął».

Tak się rycerz w szlachetnym czuciu ubezpiecza.