Jaśnieją, pływające na wierzchu przyłbicy.
A jak, gdy ziemię w czarnych cieniach noc zagrzebie,
Hesper1553 swym blaskiem gwiazdy przygasza na niebie:
Tak od ostrza Achilla dzidy blask przerażał.
Wstrząsał on długi pocisk, a pilnie uważał,
Którędy by Hektora dosiągł dzidą swoją.
Hektor cały Patrokla1554 okryty był zbroją,
Mała tylko część gardła jego odsłoniona,
Gdzie kość połącza miękką szyję i ramiona,
Lecz tędy duch żywotny najłatwiej wychodzi.