Jęk się rozlega w mieście i żałobne krzyki.
Tymczasem u naw1581 stają greckie wojowniki
I wszyscy się rozchodzą pod swoje namioty.
Achilles1582, zatrzymując mirmidońskie1583 roty1584,
Mówi: — «Wy, dzielni mojej towarzysze broni,
Nie wykładajcie jeszcze z jarzma1585 bystrych koni!
Tak się zbliżmy, niech z oczu płyną łzy rzęsiste,
Oddajmy cześć zmarłemu: godzien jej zaiste.
Gdy się płaczu nad miłym nasycimy mężem,
Weźmiem wszyscy posiłek i konie wyprzężem».