— «I tyż to — Achill rzecze — druhu, mnie odwiedzasz!
Ty mnie zaleceniami twoimi uprzedzasz!
Nie wątpij1604, wola twoja będzie dopełniona:
Czego pożąda Patrokl, Achilles wykona.
Zbliż się! Oba nawzajem rękami się chwycim
I smutnej się słodyczy płakania nasycim».
Ściągnął dłoń do uścisku, lecz chęci daremne:
Cień jak dym poszedł z jękiem w krainy podziemne.
Na taki dziw Achilla wielki strach przeniknął,
Zerwał się, klasnął w ręce, żałobliwie krzyknął: