Li1074 dodam, a to, proszę, schowaj w głębi duszy:

Kiedy boska moc twoja gachów tych pokruszy,

Wydam ci, byś ukarał, te wszystkie służebne,

Co dom ten zbezcześciły przez sprawki haniebne”.

Na to odrzekł jej Odys, on w ciemię nie bity:

„Po co masz mi wydawać, matko, te kobiety?

Ja każdą sam podpatrzę i, co warta, zważę;

Tylko sza! A ufajmy, że bóg złe ukarze”.

Rzekł witeź, a staruszka z izby się wymyka

Po wodę, gdyż się dawna wylała z miednika.