Sam pragnie, bym się z tego wyniosła mieszkania,

Gdzie gach dobytek jego i mienie roztrwania.

Lecz powiedz mi, co znaczy ten sen, który miałam:

Dwadzieścioro ja gęsi w podwórzu chowałam,

Jadły one pszenicę, wodę piły w stoku;

Widok tych gęsi miłym był mojemu oku.

Wtem z gór orzeł nadleciał, miał dziób, szpony krzywe,

Gęsiom szyje poskręcał — i padły nieżywe,

Pozabijane. Orzeł wionął znów w błękity,

A jam przez sen płakała. Zbiegły się kobiety