Zgromadzeni uznali trafność dobrej rady

I hurmem weszli w wnętrze gmachów Odysowych,

Chlajny zdjęte na krzesłach kładąc purpurowych,

Obiatując barany i tuczne koziołki,

Wieprze karmne i ze stad najpiękniejsze ciołki,

Skwarząc trzewia i nimi racząc się nawzajem.

Wino w dzbanach mieszano zwykłym obyczajem;

Świniopas czasze wkładał w ręce godowników,

Skotarz Filojtios chleby wyjmował z koszyków

I rozdawał, Melantios znów dolewał wina.