A tymczasem przez miasto, z keryksy na czele,

Ciągnęła hekatomba, a kudłata rzesza

Achiwów w gaj Apolla Łucznika pośpiesza.

Zaś gachy pokrajawszy pieczone mięsiwa

Rozdali między gości; każdy je spożywa.

Dla Odysa przynieśli pachołcy służbowi

Tyle mięsa, co dali każdemu gościowi,

Bo tak im syn Odysów wyraźnie zalecał.

W gachach przecież jad złości coraz się rozniecał,

Bo tak chciała Atene, by ich szyderstw jady