Trzymając zakrzywiony łuk Odysów w ręku
I kołczan, a w nim lotne strzały, sprawce jęku.
Za nią niosły służebne sepecik1118 zamknięty
Z żelazem i miednymi1119 orężmi i sprzęty.
A gdy przyszła cna pani przed tłum zgromadzony,
Stanęła w progu izby wysoko sklepionej.
Cienką z głowy namiotkę1120 spuściła na lice,
A mając z obu boków służebne dziewice,
W te słowa do zebranej ozwała się rzeszy:
„Słuchajcie, dziewosłęby! Snadź bardzo was cieszy