Dość tych łez, kto chce siedzieć z nami tu przy stole!

A jeśli chcecie szlochać, to za drzwi! Precz w pole!

Łuk zostawcie! O lepsze wnet do walki staniem.

Li jedną mam obawę z łuku napinaniem:

Nużby się pokazało, że w tym gronie całem

Nie ma człeka jak Odys. Niegdyś go widziałem,

I pamiętam, choć byłem dzieckiem w onej dobie”.

Tak mówił, a w umyśle układał już sobie,

Że łuk napnie i strzałą topory przeszyje.

Nie przeczuł, że strzał pierwszy łuku go zabije,