Ma już, na co zarobił! A więc zlitujże się

Nad nami! Każdy chętnie, co porwał, odniesie:

Za to, cośmy najedli, napili z twych stołów,

Każdy ci przyprowadzi po dwadzieścia wołów,

A dla zgody dołożym, co chcesz: miedzi1143, złota,

Póki cię nie zjednamy; gniew twój nie dziwota!”

Dziko spojrzawszy, mądry Odysej mu na to:

„Nie, Eurymachu! Nawet spuściznę bogatą

Po ojcach mi tu znieście, i więcej w dodatku,

To i tak dłoń nie spocznie, póki do ostatku