Wytropiwszy go, przybiegł do pana z nowiną:

„Cny Laertiado! Mądry Odysie! Patrz ino:

Ten łotr, co posądzamy wszyscy go o zdradę,

Znowu idzie do skarbca! Panie, dajże radę!

Mam-li go, jeśli złapię, na miejscu tam sprawić,

Czy też po wymiar kary do ciebie dostawić,

Aby za swe łotrostwa nałożył tu głową?”

Na to mądry Odysej takie rzucił słowo:

„Już to ja z Telemachem te gachów czeredy,

Choćby na nas jak biły, wstrzymamy od biedy.