I po latach dwudziestu do domu powraca!

Nikt się u ciebie, matko, serca nie domaca!”

Penelopa mu na to: „O, synu mój miły!

Jestem cała w zdumieniu, myśli się zmąciły;

Ani ust ja otworzyć mogę, ni go pytać,

Ni popatrzeć mu śmiało w oczy, by w nich czytać.

Lecz jeśli to Odysej, on, a nie kto drugi,

To wystarczy słów kilka rozmowy niedługiej,

Abyśmy się zbliżyli. Wszak oboje mamy

Pewne znaki, po których zaraz się poznamy”.