Jak potem u Eola dobrze był przyjęty,

Opatrzony na drogę: ale los zawzięty

Nie dał mu wrócić do dom. Burza się zerwała

I okręty na morze daleko zagnała.

Jak znów aż w lajstrygońskie zaszedł Telefile,

Gdzie nawy stracił, mężów zabito mu tyle,

Że ledwo z łodzią uszedł, w takich był obrotach,

Opowiadał o Kirki czarodziejskich psotach,

Jak od niej w Hadesowe zabiegł gmachy ciemne

Pytać ducha Tejreja o losy tajemne