Laertes z utęsknieniem czeka na mnie, syna.
Ty zaś masz, choć przemądra z ciebie kobiecina,
Zaraz — bo pewnie ze dniem wieść w miasto dobieży,
Że tu pomordowanych gachów tyle leży —
Iść na górne komnaty z swymi białogłowy,
Siedzieć cicho, z obcymi unikać rozmowy”.
Rzekłszy to, wdział na barki przybory pancerne1218,
Obudził Telemacha i sługi swe wierne,
I kazał im co żywo stroić się w oręże;
Posłuszni — wnet stanęli w spiży oba męże.