Kogo chce snem umorzy albo ze snu zbudzi.

Tą laską spędził dusze, z szmerem się porwały;

Podobnie nietoperze w norach świętej skały,

Byle jeden z nich odpadł od długiego splotu,

Z piskiem się porywają wszystkie wraz do lotu:

Z takim piskiem te dusze pomknęły tuż w ślady

Za wybawczym Hermesem w podziemne posady,

Mknąc mimo Okeanu1220, Leukady1221 skał stromych,

Bram słonecznych i mimo siedzib snów znikomych,

Aż się na asfodelu dostały lewadę1222,