By przyniosła łuk jego i siekiery one

Do szermierki dla gachów, i do naszej zguby;

Bo nikt nie mógł cięciwy na kabłąk tak gruby

Napiąć, z nas nieszczęśliwych; zawiodła nas siła!

Lecz gdy łuk ten Odysa ręka pochwyciła,

Narobiliśmy krzyku i zewsząd wołano,

Aby, choć się napiera, łuku mu nie dano.

Lecz Telemach mu kazał dać łuk obnoszony.

Otóż gdy go Odysej chwycił w swoje szpony,

Jak nic napiął, przez ucha żelaz strzałę cisnął.