W środku dziedzińca dwór stał; budynki dokoła

Gospodarskie mieszczące czeladkę roboczą,

Gdzie jadła i sypiała, pracując ochoczo.

Była tam i Sikelka1234, stara gospodyni,

Pielęgnująca pana swego w tej pustyni.

Wtem Odys rzekł do syna i pastuchów trzody:

„Wejdźcie do wrót tej pięknej przed nami zagrody

I sprawcie najtłustszego wieprzka na biesiadę!

Ja tymczasem do ojca poskoczę na zwiadę1235,

Czy mnie pozna, gdy stanę przed jego oczyma,