Gdy Zeus błogosławieństwo ześle z nieba boże”.

Starcowi biło serce, nogi pod nim drżały,

Skoro powziął z ust syna ten znak doskonały.

Rzucił mu się w objęcia i upadł w zemdleniu

Na pierś syna, i w jego zawisnął ramieniu.

A po chwili, gdy w niego duch wszedł i ocucił,

W uniesieniu radości takie słowo rzucił:

„O Zeusie! Snadź bogowie w niebie jeszcze władną,

Jeśli starli rozpustę gachów bezprzykładną.

Li o to strach mnie bierze, aby Itakanie