Ten twój wzrost, to wejrzenie, ta dziarska postawa!”

Na to mądry Laertes synowi odpowie:

„Czemuż, Kronionie, Febie, Ateno, bogowie!

Taki, jaki-m Neriku wyłamywał bramy,

Wiodąc huf Kefaleńców — czemuż taki samy

Nie znalazłem się w zamku tam, wczorajszej nocy,

Pancerny, mordujący gachów z całej mocy,

Z wami razem? A byłbym napłatał niemało

Gaszych łbów, aż by serce w tobie się rozśmiało!”

Takie się między nimi toczyły rozmowy —