Aż do Lakedajmony194 tej Menelajowej.

Prośże go, proś na wszystko, niechaj szczerze gada;

Kłamać pewno nie skłamie, łepak195 to nie lada”.

Tak mówił — a już słońce gasło w-nocnym mroku;

Na to rzekła Atena o błękitnym oku:

„Zaprawdę, starcze, z ust twych mądre słowa płyną.

Lecz krajcie no ozory i mięszajcie wino,

By uczcić bogów, głównie uczcić Posejdona

Przed snem obiatą; pora bowiem już spóźniona;

W ciemnościach światła zgasły; pofolgujmy godom,