Gdy nad chłopcem już krążą niebieskie potęgi.

Czyś baczył, że nikt inny nie mógł być przy tobie,

Tylko Diosa córa we własnej osobie?

Tak sama się i ojcem twym opiekowała.

O sprawże to, bogini! Spraw, niech spłynie chwała

Na mnie, na moje dzieci, miłą połowicę;

Za to dam ci roczniaczkę, gładką jałowicę.

Co jeszcze byka nie zna, jarzma ani troszki —

Tęć dam w ofierze, złotem każę okuć rożki”.

Tak błagał, a modlitwa doszła do Ateny,