Przemówił doń i takie rzucił lotne słowo:

„Rozgość się, cudzoziemcze; w domu moim witaj!

Zjedz co wprzódy, a potem o co zechcesz pytaj”.

To rzekłszy szedł — a Pallas za nim. Gdy tak w dwoje

Wstąpili na wysokie zamkowe pokoje,

Wzięty oszczep w osobnym postawił skarbczyku,

Opierając go o słup, gdzie innych bez liku

Odysowych oszczepów stało w ładnym szyku.

Zaś samą w krześle sadził i roboty drogiej

Kobierzec jej podesłał, nożnik39 dał pod nogi,